Zrobiłam dzisiaj na kolację danie z kuchni włoskiej, bardzo dobre i bardzo pracochłonne. Mąż zapowiedział, że chce w weekend powtórkę:)
Składniki na dwie dosyć duże porcje:
- 700 gram bakłażanów
- 1 łyżka mąki
- olej
- 3 średniej wielkości cebule
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 2 czubate łyżki kaparów
- 2 czubate łyżki czarnych oliwek
- 2 czubate łyżki zielonych oliwek
- 1 czubata łyżka orzeszków pinii
- 2 czubate łyżki rodzynek
- 5 dużych pomidorów
- pół pęczka świeżej bazylii
- 1 łyżka czerwonego octu winnego
- sól i świeżo zmielony pieprz
Sposób przygotowania jest pracochłonny:
- Bakłażany pokroić w plastry o grubości ok 0,5 cm. Do dużej miski wlać wodę, dodać łyżkę mąki, zamieszać, wrzucić plastry bakłażana i zostawić na około 15 minut. Po tym czasie plastry bakłażana odcisnąć z nadmiaru wody i smażyć na patelni aż staną się brązowe. Odsączyć z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym.
- Cebulę obrać i pokroić w plastry.
- Kapary, zielone i czarne oliwki posiekać.
- Orzeszki pinii zarumienić na patelni.
- Pomidory obrać ze skórki, pozbawić pestek i pokroić w kostkę.
- Bazylię posiekać.
- Na dużej patelni rozgrzać oliwę z oliwek i smażyć cebulę. Kiedy cebulka będzie brązowa dodać kapary, oliwki, orzeszki, rodzynki, pomidory, bazylię i smażyć wszystko przez kilka minut. Posolić, popieprzyć dodać ocet winny i wszystko wymieszać.
- W naczyniu do zapiekania układać warstwami: cebulka, bakłażany, cebulka, bakłażany i cebulka.
- Zapiekać w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 10 - 15 minut.
Skorzystałam z książki kucharskiej "Italian Vegetarian Cooking". Przepis jest rewelacyjny. Mój czterolatek także zjadł :)
0 comments:
Post a Comment